Rifugio 7° Alpini: jak dojść do schroniska pod Schiarą i skąd wzięła się jego nazwa

Rifugio 7° Alpini to balkon Belluno. Schronisko stoi na wysokości 1502 m n.p.m., w kotlinie zwanej Pis Pilon, dokładnie pod południową ścianą Schiary – najwyższego szczytu Parku Narodowego Dolomitów Belluńskich. Dochodzi się tu pieszo w około trzy godziny z Case Bortot, doliną potoku Ardo. A jego nazwa nie jest przypadkowa: wiąże się z poległymi pewnego pułku strzelców alpejskich, z siedmiuset trzydziestoma pięcioma kursami mułów i z artykułem, który Dino Buzzati opublikował we wrześniu 1951 roku w dzienniku Corriere della Sera.

Ten przewodnik łączy obie strony: praktyczne informacje potrzebne do rzeczywistego wejścia – punkt startowy, szlak, przewyższenie, czas, trudność, sezon – oraz historię, która czyni to schronisko innym niż wszystkie pozostałe w Dolomitach.

Wycieczka w skrócie

Z Case Bortot do Rifugio 7° Alpini

StartCase Bortot, Bolzano Bellunese (Belluno) – 694 m
MetaRifugio 7° Alpini, Pis Pilon
Wysokość schroniska1502 m n.p.m.
Przewyższenieok. 800–900 m w podejściu
Czas podejścia2 godz. 30 min – 3 godz.
TrudnośćE – turystyczna
SzlakCAI 501, dolina Ardo
Najlepszy okresod czerwca do września (schronisko czynne w 2026 od 30 maja do 27 września)

Gdzie leży Rifugio 7° Alpini?

Schronisko znajduje się na 1502 metrach, w miejscu zwanym Pis Pilon, na terenie gminy Belluno w Wenecji Euganejskiej. Jesteśmy w sercu Parku Narodowego Dolomitów Belluńskich (Parco Nazionale Dolomiti Bellunesi), w obrębie Systemu 3 Dolomitów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, tuż pod południową ścianą grupy Schiara.

To położenie wiele mówi o charakterze tego miejsca. Z Belluno Schiarę widać każdego dnia: to góra domowa, ściana zamykająca dolinę Valbelluna od północy. Schronisko stoi dokładnie pod nią, w trawiastej kotlinie osłoniętej przed zimowymi lawinami – lokalizacja wybrana nieprzypadkowo, o czym za chwilę.

Kto szuka szerszego kontekstu, znajdzie u nas geologiczną i ludzką historię Dolomitów Belluńskich.

Właścicielem schroniska jest oddział CAI w Belluno (Włoski Klub Alpejski). W sezonie 2026 prowadzą je Chiara Dall’Armi i Fabrizio Gaspari.

Grupa Schiara z Monte Pelf i Guselą del Vescovà widziana z Col di Roanza
Od prawej: Monte Pelf, Schiara i Gusela del Vescovà, widziane z Col di Roanza. Fot.: Fistarol Ivan, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0.

Jak dojść z Case Bortot: szlak CAI 501

Droga normalna – ta, którą idzie zdecydowana większość turystów – zaczyna się w Case Bortot, przysiółku powyżej Bolzano Bellunese, dzielnicy Belluno.

Dojazd samochodem

Z Belluno jedziemy w kierunku Agordo i podjeżdżamy do Bolzano Bellunese; stamtąd wąska droga prowadzi do Case Bortot, gdzie u wylotu Val d’Ardo znajduje się parking. To oficjalny początek trasy, na wysokości około 694 m, a zarazem meta ostatniego etapu szlaku Alta Via 1.

Przebieg szlaku

Wchodzimy na szlak CAI 501, który prowadzi lasem w górę doliny Ardo. Nie jest monotonny: potok przekracza się kilkakrotnie, a dno doliny to prawdziwy katalog form erozyjnych, kaskad i kotłów wyżłobionych przez wodę w skale. To jedno z najbardziej „wodnych” podejść w Dolomitach Belluńskich – i właśnie dlatego znośne także w upalne dni.

Po mniej więcej dwóch trzecich trasy szlak opuszcza dno doliny i wchodzi w odcinek, który wszyscy nazywają „il Calvario”, czyli Kalwarią: seria stromych, następujących po sobie zakosów wyprowadzających ponad las. Nazwa jest w pełni zasłużona – to tutaj kryje się większość wysiłku całego dnia. Potem teren się otwiera, pojawia się kotlina Pis Pilon, a schronisko wyrasta na tle ściany Schiary.

Wariant przez Bus del Buson

Tuż powyżej Case Bortot odgałęzia się pętla do Bus del Buson, kopalnego kanionu wyżłobionego przez Ardo i później przez potok porzuconego. Kosztuje około 45 minut dodatkowo i – jeśli mamy czas – jest najlepszym możliwym początkiem: to jeden z najciekawszych geologicznie zakątków parku, a można go przejść także jako krótką wycieczkę samą w sobie, bez wchodzenia do schroniska.

Dolina Ardo, którą prowadzi szlak CAI 501 do Rifugio 7° Alpini
Dolina Ardo: szlak CAI 501 prowadzi nią w górę, wielokrotnie przekraczając potok. Fot.: 88bl, Wikimedia Commons, domena publiczna.

Czas, przewyższenie i trudność

Z parkingu w Case Bortot do schroniska idzie się dwie i pół do trzech godzin. Co do przewyższenia oficjalne źródła podają nieco różne wartości: park narodowy mówi o 800 metrach, samo schronisko o 900. Różnicę tłumaczą ciągłe podejścia i zejścia w dnie doliny, które dokładają metry ponad prostą różnicę między 694 m startu a 1502 m mety. W praktyce: warto założyć około 900 metrów realnego podejścia.

Trudność to E – turystyczna według skali włoskiej. Żadnych odcinków ubezpieczonych, żadnej ekspozycji – ale kondycja jest potrzebna, bo podejście jest długie, a końcowy Calvario bezlitosny. Buty z rzeźbioną podeszwą, odpowiedni zapas wody i ostrożność po deszczu, kiedy przejścia przez potok i gładkie skały w dnie doliny stają się śliskie.

Pozostałe drogi dojścia

Case Bortot to nie jedyna możliwość, ale zdecydowanie najprostsza. Alternatywy są wymagające i trzeba mieć doświadczenie:

  • Od wschodu – szlak CAI 505, z Faè (zjazd z autostrady A27, rejon Longarone) przez las Cajada: około 700 m przewyższenia, 3–3,5 godziny, trudność EE.
  • Od zachodu – szlak CAI 502, z La Stanga di Sedico przez Val de Piero, jedną z najdzikszych dolin parku: około 1400 m przewyższenia, 5,5–6 godzin, trudność EEA.
  • Od północy – Alta Via 1, zejściem z biwaku Marmol ferratą Piero Rossi: około 800 m zejścia, 3 godziny, trudność EEA (obowiązkowa uprząż, kask i lonża ferratowa).

Schiara i Gusela del Vescovà

Krajobraz

Schiara i Gusela del Vescovà

Schiara sięga 2565 metrów i jest najwyższym szczytem Parku Narodowego Dolomitów Belluńskich. To góra surowa, bardzo stroma od południa – i właśnie dlatego znacznie rzadziej odwiedzana niż wielkie turystyczne nazwy Dolomitów: kto wchodzi do 7° Alpini, ma przed sobą ścianę, która ze schroniska wypełnia niebo.

Na grani, oddzielona od reszty masywu, wznosi się Gusela del Vescovà. To turnia licząca zaledwie czterdzieści metrów, ale czystość jej linii i pustka wokół uczyniły z niej symbol belluńskiego alpinizmu par excellence. Nazwa pochodzi z dialektu: gusèla to igła. Miejscowo nazywana jest także Pónta de Priéta, czyli osełka do ostrzenia kos.

Pierwsze próby wejścia w 1909 roku podjęli oficerowie strzelców alpejskich i zakończyły się niepowodzeniem. Szczyt zdobyto 14 września 1913: porucznik Arturo Andreoletti z Francesco Jorim wywiesili włoską flagę, a miasto Belluno patrzyło z dołu. Wszedł na nią z czasem także Dino Buzzati.

To właśnie to połączenie – ogromna ściana, igła skalna rozpoznawalna z odległości kilometrów i miasto, które patrzy na nie każdego dnia – sprawia, że Schiara i Gusela są obrazem, którym belluńczycy mówią „dom”.

Gusela del Vescovà, turnia skalna na grani Schiary i symbol gór belluńskich
Gusela del Vescovà: czterdzieści metrów skały, które stały się symbolem gór belluńskich. Fot.: 88bl, Wikimedia Commons, domena publiczna.

Guseli del Vescovà i jej historii poświęciliśmy osobny artykuł: Gusèla del Vescovà.

Rifugio 7° Alpini a szlak Alta Via 1

Alta Via 1 Dolomitów to najbardziej klasyczny z dolomickich trekkingów: 125 kilometrów w 12 etapach, od jeziora Braies w Południowym Tyrolu do Belluno. Ostatnie cztery etapy przebiegają w Parku Narodowym Dolomitów Belluńskich, od przełęczy Duran, przez grupy Tamer, Castello di Moschesin, Pramper, Talvena i wreszcie Schiara.

Rifugio 7° Alpini to ostatnie schronisko na Alta Via 1: kto dociera tu z góry, ma za sobą dobry tydzień marszu, a przed sobą już tylko końcowe zejście doliną Ardo do Case Bortot i Belluno. Dla wielu zagranicznych turystów to schronisko ma wartość mety.

Uwaga jednak: dojście do schroniska od północy szlakiem Alta Via 1 to nie jest zwykła turystyka. Przedostatni etap schodzi z biwaku Marmol ferratą Piero Rossi i ma trudność EEA. Kto chce po prostu zobaczyć schronisko, powinien wejść z Case Bortot.

Schronisko leży również na długodystansowym szlaku Monachium–Wenecja (niem. Traumpfad München–Venedig), gdzie pojawia się między 22. a 23. etapem, tuż przed zejściem na nizinę.

Skąd wzięła się nazwa Rifugio 7° Alpini?

Nazwa nie jest ozdobnikiem. Schronisko jest poświęcone poległym 7. Pułku Strzelców Alpejskich (7° Reggimento Alpini), pułku historycznie związanego z tą prowincją.

7. Pułk Alpini powstał 1 sierpnia 1887 roku. W swojej historii obejmował bataliony noszące nazwy tutejszych miejscowości – Feltre, Belluno, Pieve di Cadore, Cadore, Gemona – i przeszedł przez Libię, pierwszą wojnę światową, front grecko-albański i rok 1943. Został rozwiązany 12 września 1943 roku po zawieszeniu broni i odtworzony w 1953. Dziś 7. Pułk Alpini stacjonuje właśnie w Belluno, w koszarach „Salsa D’Angelo”, i wchodzi w skład Brygady Alpejskiej „Julia”.

Więź między pułkiem a tą ziemią nigdy nie była abstrakcyjna: dla pokoleń belluńskich rodzin „siódemka” była pułkiem synów, ojców i braci. Nazwanie schroniska pod Schiarą imieniem tych poległych oznaczało nadanie górze domowej zbiorowego imienia.

Jest też wymiar całkiem praktyczny. Jak relacjonował Dino Buzzati w 1951 roku, o schronisku pod Schiarą dyskutowano od trzydziestu lat, nie mogąc go zbudować. Dopiero decyzja o zadedykowaniu go poległym 7. Pułku odblokowała finansowanie i uruchomiła budowę. Bez tej nazwy schroniska najprawdopodobniej by nie było.

Budowa: plac budowy na wysokości 1500 metrów

Miejsce wskazał belluński alpinista Chino Viel, w pobliżu dawnej Casera del Pis Pilón: dostatecznie blisko ścian, by służyć wspinaczom, ale osłonięte przed zimowymi lawinami. Po siedemdziesięciu latach widać, że wybór był trafny.

Prace powierzono firmie Teobalda i Giuseppe Bortoluzzich, za kwotę 3 800 000 lirów. Budynek ukończono pod koniec sierpnia 1950 roku; wykończenie wnętrz i instalacje – wykonane przez firmę alpinisty Attilia Tissiego – zajęły kolejne miesiące. Otwarcie nastąpiło we wrześniu 1951 roku.

Z czasem schronisko się rozrastało: w 1952 dobudowano obok kaplicę, a w 1969 otwarto kamienny biwak dla przybywających poza sezonem. Dziś obiekt dysponuje około pięćdziesięcioma miejscami noclegowymi w pokojach od czterech do dziewięciu osób, z ciepłymi prysznicami i kuchnią opartą na produktach z regionu.

Wyczyn

Schronisko zbudowane z pomocą mułów

735kursów mułów
Kursy mułów735
Godziny pracy ludzkiej1440
Transporty na plecach120
Koszt budowy3 800 000 lirów
Zakończenie budowysierpień 1950 – otwarcie wrzesień 1951

W przedsięwzięciu wzięli udział także wojskowi: artylerzyści 23. Baterii Grupy Belluno i strzelcy alpejscy 8. Pułku z Tolmezzo, którzy udostępnili ludzi i zwierzęta juczne. W 1950 roku nie istniały śmigłowce do zaopatrywania schronisk: wszystko, co widać tu na górze – mury, dach, prycze, piece – wjechało na jukach muła albo weszło na czyichś plecach.

Pomnik artylerzystów w Turynie: strzelec alpejski prowadzi muła z lufą działa
Strzelec alpejski prowadzi muła obładowanego lufą działa: fragment pomnika artylerzystów w Turynie. Przez dziesięciolecia muł był prawdziwym środkiem transportu strzelców alpejskich. Fot.: Renardo la vulpo, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0. Zdjęcie ilustracyjne: pomnik stoi w Turynie, nie w prowincji Belluno.

Muły i góra

Warto zatrzymać się przy tych liczbach, bo mówią o czymś, co dziś trudno sobie wyobrazić.

W 1950 roku nie istniało nic z tego, co dziś w górach uważamy za oczywiste: żadnych śmigłowców zaopatrujących schroniska, żadnych nowoczesnych kolejek linowych, żadnych dróg dojazdowych na wysokość. Żeby wnieść na 1502 metry cement, wapno, drewno, stolarkę, blachę, prycze i piece, istniała dokładnie jedna dostępna technologia – muł – i dokładnie jedna alternatywa, kiedy muł nie przechodził: ludzkie plecy.

Muł przez dziesięciolecia był prawdziwym środkiem transportu strzelców alpejskich. Wytrzymały, cierpliwy, zdolny udźwignąć ponad sto kilogramów na ścieżkach, gdzie nie dojedzie żaden pojazd, pewny kroku na niestabilnym terenie. Każde podejście do 7° Alpini trwało godzinami, a każdy ładunek był ograniczony: stąd 735 kursów. To nie liczba symboliczna – to rzeczywiste zliczenie, prowadzone kurs po kursie.

A tam, gdzie ścieżka była zbyt wąska lub zbyt stroma, by przeszło objuczone zwierzę, zostawały ramiona: 120 transportów na plecach, czyli 120 razy, kiedy ktoś zarzucił sobie ciężar i wszedł Val d’Ardo pieszo.

Kiedy po trzech godzinach marszu docieramy do schroniska z lekkim plecakiem, warto mieć tę proporcję w głowie. To samo podejście, 735 razy, ze stukilogramowym ładunkiem na jukach.

Dino Buzzati i Rifugio 7° Alpini

Dino Buzzati (1906–1972) pochodził z Belluno – urodził się w San Pellegrino, na obrzeżach miasta – a Schiara była górą jego formacji: patrzył na nią jako chłopiec, wspinał się na nią, wpuścił ją do swoich tekstów i rysunków. Jego literackie góry, w tym te wyobrażone, otaczające Twierdzę Bastiani w Pustyni Tatarów, wiele zawdzięczają tym belluńskim ścianom.

We wrześniu 1951 roku Buzzati relacjonował otwarcie schroniska jako specjalny wysłannik Corriere della Sera. Artykuł ukazał się 25 września 1951 pod tytułem, który przetrwał: „Non parlava inutilmente il vecchio generale degli alpini” – „Stary generał strzelców alpejskich nie mówił na próżno”.

To właśnie z tego tekstu pochodzi najczęściej cytowana relacja o powstaniu schroniska: trzydzieści lat bezowocnych dyskusji, a potem przełom, kiedy zdecydowano zadedykować je poległym 7. Pułku. Buzzati, który dobrze znał zarówno góry, jak i retorykę, jaka czasem im towarzyszy, opisał tę scenę z uwagą kogoś, kto potrafi odróżnić słowa puste od tych, które coś sprawiają.

Wejść dziś do 7° Alpini znaczy więc także: przejść przez krajobraz, który jeden z największych włoskich pisarzy XX wieku uważał za własny dom.

Kim są Alpini? I czym jest ANA?

To dwie różne rzeczy i warto je rozróżniać.

Alpini

Alpini to piechota górska Włoskiej Armii, utworzona 15 października 1872 roku: najstarsze wojska górskie na świecie. Powstały po to, by bronić łuku alpejskiego żołnierzami rekrutowanymi w samych dolinach, którzy znali już teren. Ich najbardziej rozpoznawalnym symbolem jest filcowy kapelusz z piórem – czarnym u szeregowych i podoficerów, białym u oficerów wyższych – stąd przydomek penne nere, „czarne pióra”. 7. Pułk Alpini, któremu poświęcone jest to schronisko, istnieje od 1887 roku i dziś stacjonuje w Belluno.

ANA

ANA to skrót od Associazione Nazionale Alpini, Narodowego Stowarzyszenia Strzelców Alpejskich. To cywilne stowarzyszenie weteranów, a nie jednostka wojskowa: założone w Mediolanie 8 lipca 1919 roku, skupia tych, którzy służyli w wojskach górskich. Liczy ponad 200 000 członków w 80 oddziałach we Włoszech i około 4400 lokalnych Grup, a także oddziały za granicą.

ANA zajmuje się pamięcią historyczną, solidarnością, wolontariatem i obroną cywilną: od 1987 roku prowadzi strukturę ochrony ludności z około 13 000 wolontariuszy i szpitalem polowym, działającą w licznych włoskich i międzynarodowych kryzysach. Co roku, w drugą niedzielę maja, odbywa się Adunata Nazionale – największy zjazd stowarzyszeniowy we Włoszech.

W prowincji Belluno Grupy Alpini działają niemal w każdej wsi i przysiółku: prowadzą świetlice, organizują festyny, dbają o szlaki i kapliczki, ruszają do pomocy po powodziach. Są, bardzo konkretnie, częścią infrastruktury społecznej tej ziemi. Także dlatego schronisko poświęcone strzelcom alpejskim nie jest tu zwykłym wojskowym hołdem. Z tego świata opowiedzieliśmy też historię indywidualną: Beppino Lorenzet, rzeźbiarz alpini.

Filcowy kapelusz alpini z czarnym piórem, symbol włoskiej piechoty górskiej
Filcowy kapelusz z piórem: najbardziej rozpoznawalny symbol strzelców alpejskich. Fot.: Webmaster2rgt, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 3.0.

Kiedy iść i praktyczne rady

Schronisko jest czynne w sezonie letnim: w 2026 roku od 30 maja do 27 września. Najlepszy okres na wycieczkę to od czerwca do września; na początku sezonu w górnej części mogą utrzymywać się płaty śniegu, natomiast wrzesień zwykle daje najczystsze dni i najpiękniejsze kolory w lasach Val d’Ardo.

  • Zawsze rezerwuj, jeśli planujesz nocleg, zwłaszcza w weekendy lipca i sierpnia oraz w szczycie ruchu na Alta Via 1. Telefon: +39 0437 941631 (sezonowo), +39 340 0016896 / +39 347 8801913; e-mail infosettimoalpini@gmail.com.
  • Woda: dno doliny Ardo jest bogate w wodę, ale na odcinku Calvario nie licz na pewne źródła. Wyrusz z co najmniej 1,5 litra na osobę.
  • Po deszczu przejścia przez potok i gładkie skały w dnie doliny stają się śliskie: jeśli w poprzednich godzinach przeszły silne burze, rozważ przełożenie wycieczki.
  • Z dziećmi: pełna trasa jest długa dla krótkich nóg. Alternatywą jest pętla Bus del Buson z Case Bortot – krótka, zacieniona i bardzo widowiskowa.
  • Do połączenia: jeśli układasz kilkudniowy plan, więcej pomysłów znajdziesz wśród dziesięciu letnich przeżyć w Dolomitach oraz wśród jezior Dolomitów Belluńskich.
  • Jesteśmy w parku narodowym: nie zrywamy kwiatów ani nie zbieramy minerałów, nie schodzimy ze szlaków, psy prowadzimy na smyczy, a śmieci znosimy do doliny.
  • Ferraty: Zacchi, Berti i Piero Rossi startują stąd, ale są to trasy EEA, z ekspozycją i klasyczną pętlą na 10–11 godzin. Wymagają pełnego sprzętu, umiejętności technicznych i kondycji. Schronisko oferuje usługi przewodnika górskiego i wypożyczenie sprzętu.
Turysta schodzący ze Schiary na południe ferratą Marmol (Piero Rossi)
Zejście ze Schiary na południe ferratą Marmol, dziś ferratą Piero Rossi: trasa EEA. Fot.: BjoeMu, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0.

Dlaczego to miejsce opowiada Belluno

Są schroniska słynniejsze, częściej fotografowane, znacznie łatwiej dostępne. Niewiele jednak opowiada miasto tak, jak 7° Alpini opowiada Belluno.

Jest góra, którą belluńczycy widzą z okna. Jest turnia, która stała się symbolem miasta. Jest nazwa pułku, który zabierał całe pokolenia chłopców i oddawał je z powrotem – nie wszystkich. Są muły, czyli sposób, w jaki ta dolina budowała swoje rzeczy, kiedy nie było nic innego. Jest pisarz, który wyniósł stąd wyobrażenie gór i czekania, które później obiegło świat. I jest fakt, zupełnie pozbawiony patosu, że schronisko do dziś utrzymuje przy życiu oddział CAI złożony z wolontariuszy.

Jest wreszcie cecha, która dziś wiele znaczy: nie ma tu tłumów. 7° Alpini należy do miejsc, w których wciąż można doświadczyć Dolomitów bez overtourismu, i zasługuje na miejsce obok innych miejsc Dolomitów Belluńskich, które warto zobaczyć przynajmniej raz.

To nie jest schronisko z pocztówki. To schronisko, które tłumaczy pewną ziemię. I być może to najlepszy powód, żeby pewnego letniego poranka ruszyć z Case Bortot.

Pierwsze światło świtu na grupie Schiara ponad Belluno
Pierwsze światło na Schiarze: góra, którą belluńczycy widzą z miasta każdego dnia. Fot.: Ciro Bassi, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0.

Najczęstsze pytania o Rifugio 7° Alpini

Gdzie leży Rifugio 7° Alpini?

Na wysokości 1502 m n.p.m. w miejscu zwanym Pis Pilon, w gminie Belluno (Wenecja Euganejska, Włochy), u stóp południowej ściany Schiary, w Parku Narodowym Dolomitów Belluńskich.

Jak dojść do Rifugio 7° Alpini?

Droga normalna zaczyna się w Case Bortot powyżej Bolzano Bellunese koło Belluno i prowadzi szlakiem CAI 501 doliną Ardo. Istnieją też dojścia szlakiem 505 (z Faè/Longarone przez Cajadę) i szlakiem 502 (z La Stanga przez Val de Piero), oba znacznie trudniejsze.

Ile czasu zajmuje wejście z Case Bortot?

Od dwóch i pół do trzech godzin podejścia dla wprawionego turysty, plus postoje. Na zejście liczy się zwykle dwie do dwóch i pół godziny.

Jakie jest przewyższenie?

Około 800 metrów według Parku Narodowego Dolomitów Belluńskich, około 900 według schroniska. Start znajduje się na 694 m, meta na 1502 m; różnicę tłumaczą podejścia i zejścia w dnie doliny.

Czy to trudna wycieczka?

Trudność to E (turystyczna): brak odcinków ubezpieczonych i ekspozycji, ale podejście jest długie, a końcowy odcinek zwany „il Calvario” stromy. Potrzebna jest dobra kondycja i odpowiednie obuwie.

Skąd nazwa Rifugio 7° Alpini?

Ponieważ schronisko jest poświęcone poległym 7. Pułku Strzelców Alpejskich, utworzonego w 1887 roku i dziś stacjonującego właśnie w Belluno. To właśnie decyzja o takim patronacie odblokowała po wojnie środki na budowę.

Kiedy schronisko jest otwarte?

W sezonie letnim: w 2026 roku od 30 maja do 27 września. Poza sezonem dostępny pozostaje kamienny biwak otwarty w 1969 roku.

Czy Rifugio 7° Alpini leży na Alta Via 1?

Tak – to ostatnie schronisko na Alta Via 1 Dolomitów, trekkingu liczącym 125 kilometrów i 12 etapów, łączącym jezioro Braies z Belluno. Leży również na szlaku Monachium–Wenecja.

Czy można wejść z dziećmi?

Pełna trasa wymaga wytrzymałości i nie nadaje się dla bardzo małych dzieci. Dobrą alternatywą z Case Bortot jest pętla Bus del Buson: krótka, zacieniona i bardzo efektowna.

Zdjęcie tytułowe: Rifugio 7° Alpini pod południową ścianą Schiary – fot. BjoeMu, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0. Wszystkie fotografie w tym artykule pochodzą z Wikimedia Commons i są wykorzystane zgodnie z odpowiednimi licencjami, podanymi w podpisach.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.